Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 867 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Z rodziną nie tylko na zdjęciu

sobota, 02 września 2017 23:40
Skocz do komentarzy

Czy macie "zapomnianą" rodzinę. Nie taką nieznaną, tylko taką, z którą nie macie kontaktu przez lata? Ja mam, bliskich kuzynów i ciocie, od strony taty. Nie było w naszym życiu punktów stycznych. Inne problemy, inne środowiska. Brak woli kontaktu z obu stron. 

Chyba się starzeję, bo uznałam pogrzeb, za okazję do rodzinnego spotkania. Nie znoszę pogrzebów. Jak nie jest to mus, związany z powinnością, nie pójdę. Na pogrzeb cioci był mus pójść. Tato nie chodzi na żadne pogrzeby, więc poszłam w jego zastępstwie, w jego imieniu. No i byłam to winna kuzynowi, jedynemu z ośmiorga, z którym jestem zaprzyjaźniona od dzieciństwa. Zobaczyłam wszystkie kuzynki, kuzynów i ich dzieci i nawet wnuki. Na stypie była okazja porozmawiać ze wszystkimi, synowie najstarszej kuzynki, panowie pod pięćdziesiątkę pytali mamę: jeśli to jest nasza ciocia, to dlaczego my jej nie znamy?  No właśnie?

To było 2 lata temu, teraz był pogrzeb kuzyna. Właściwie nie miałam z nim kontaktu przez całe dorosłe życie, mogłam się wyłgać od udziału w pogrzebie. Ale poszłam - żeby spotkać się z tą "zapomnianą" rodziną. Może, żeby o mnie pamiętali? Spotkałam tam ciocie, taty siostry, chciałoby się powiedzieć - staruszki. Tak, mają swoje lata (86 i 76), ale fizycznie i mentalnie są o wiele młodsze, to wprost nieprawdopodobne, kiedy porównuję je z ich rówieśniczkami. Chciałoby si ęwierzyć, że ja mam też te geny. Ale to "przedwojenny materiał", jak powiadają, nie to co powojenne słaboty.

Zaprosiłam obie moje ciocie do siebie na wieś. Ciocie nie są samotne,nie, mają swoich panów. Ta starsza ma partnera (nie męża), młodszego od niej  o dobre 20 lat, który jest bardzo troskliwy i oddany. Z młodszą z sióstr jestem na "ty" i jesteśmy w kontakcie telefonicznym, ale dawno się nie widziałyśmy, ze starszą nie było dawno kontaktu, jakoś tak sama odsunęła się od reszty rodziny. Teraz zapragnęła powrotu do rodziny. I z zadowoleniem przyjęła zaproszenie. Było bardzo miło, rodzinnie, jakby nie było tego minionego czasu. Wiem, że oni niewiele wychodzą do ludzi, nie zapraszają, nie goszczą się.  Starsi ludzie potrzebują pozytywnych bodźców, żeby ich mózgi miały co robić. Myślę, że ta wizyta była dla nich takim przyjemnym przerywnikiem ich monotonnej codzienności. A dla mnie była kolejną żywą lekcją historii i także miłą rozrywką. 

Podziel się
oceń
0
915


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 09 września 2017 19:27

    Masko
    Widzisz! *chodzi mi o stosunek syna do dalszych krewnych). Mam wrażenie, że moje kuzynki mają podobne podejście, bo poza zaproszeniem taty (wujka) z rodziną na ślub jednej z nich 42 lata temu nie szukały kontaktu z rodziną mojego taty. Nic na siłę. A ja nie lubię się narzucać.

    autor tajga 07

  • dodano: 09 września 2017 10:27

    Bardzo sobie cenię wszelkie rodzinne kontakty i nie mam "zapomnianej" rodziny. Z ciociami - 76, 81i 89 lat - rozmawiam telefonicznie przynajmniej raz w tygodniu. Nawet z byłym szwagrem i jego dziećmi jestem w bliskich relacjach.
    Niestety, mój syn różni się ode mnie w tej kwestii diametralnie, nad czym bardzo boleję.
    Uściski:)))

    autor maskakropka2

  • dodano: 07 września 2017 0:48

    Jadziu
    Starsze osoby, które dożyły sędziwego wieku w pełni władz umysłowych najczęściej cieszą się każdym dniem, czują, że jest im darowany. Mój tato też jest osobą pogodną i z poczuciem humoru.
    A Ty dzięki synowi i jego powinowatym masz jakby też większą rodzinę :) Można i tak na to patrzeć.

    autor haniamrok

  • dodano: 07 września 2017 0:37

    Bożenko
    Ja nie lubię takiego "przymuszania" do kontaktu z rodziną, jak stosuje moja teściowa. Ona "na siłę" chce łączyć rodzinę, podczas gdy tych członków rodziny nic już nie łączy. Ja utrzymuję kontakty z tymi, którzy oprócz tego, że są rodziną s a z nami zaprzyjaźnieni. Są przyjaciółmi, a przy okazji rodziną .Nic na siłę ;)

    autor haniamrok

  • dodano: 06 września 2017 23:53

    Danusiu
    Ja nie mam rodzeństwa, ale ciocia (siostra mamy) jej syn, jego rodzina są poza moimi dziećmi moją najbliższą rodziną i przyjaciółmi, także z drugim bratem ciotecznym, ze strony taty jestem w dobrym kontakcie. Także ze szwagierkami dobrze się dogadujemy. I więcej mi też nie trzeba. Ale o starszych członkach rodziny chcę pamiętać :)

    autor tajga07

    blog: russula.bloog.pl

  • dodano: 05 września 2017 8:13

    Wybraż sobie że w ubiegłą niedzielę byłam na 90-leciu pani, która jest teściową starszej siostry mojej synowej. Wiesz jakie to było przyjemne - najpierw msza w kościele w intencji tej Pani, a potem uroczysty obiad w podwarszawskim dworku. Znam tę Panią od lat i życzyłabym sobie do tego wieku /jeśli dożyję/ utrzymać ten poziom umysłu, poczucie humoru i radości życia.

    A z mojej rodziny została mi tylko żona najmłodszego brata mojej Mamy - ma 86 lat i też jest pełna radości życia.
    Masz rację- starsi ludzie potrzebują pozytywnych bodżców a przede wszystkim tego, aby o nich pamiętanoi.

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

  • dodano: 04 września 2017 10:10

    No.. chyba co rodzina ,to inna historia do opowiedzenia. Tak to się jakos porobiło ,ze najczęściej się kontaktujemy z tymi najbliższymi. Z pozostałymi (ciotkami ,wujkami ,kuzynostwem ) to spotkania na cmentarzach i stypach.. Też nie lubię chodzić na pogrzeby ,ale czasem trzeba się przełamać.. Moje kuzynostwo mieszka dość daleko, zestarzeliśmy się.. kazdy z nas żyje innymi problemami.. przychodzi też zmęczenie. Już ten zapał i życiowa wena ,nie ta.. Nie mam na takie spotkani już siły i ochoty. Ale to ,że Ty masz taką ochotę i lubisz się spotykać i gościć bliskich ,jest piękne.. Serdeczności Haniu! pa

    autor benka

  • dodano: 03 września 2017 23:53

    Haniu ,do puki się żyje ,mamy możliwość nadrobienie pewnych luk w wizytach rodzinnych.Niekoniecznie pogrzeby.W sumie mając własne dzieci ,rodzicowi,teściów,wnuków..nie mamy aż takiej potrzeby kontaktu z dalszą rod\iną.U mnie jest tak samo.Duża rodzina,sporo dzieci..dalsze pokolenia.Nawet niektórych bym nie poznała .I powiem Ci ,że nie mam parcia na odwiedziny.Wystarczą mi moje dzieci ,siostry,brat i ich dzieci.dalsze kuzynostwo jest mi mniej znane ,no ale jak by co do czego ,to oczywiście nie uciekam od spotkań☺.Pozdrawiam..♥

    autor Danka

    blog: epokalodowcowa.blogspot.com

  • dodano: 03 września 2017 15:23

    Oj, mam taką rodzinę, z obu stron i przyznaję, że nie ma ciągotek by zmienić coś. Nie wiem czyja to wina ale jest jak jest i .......na pogrzeby nie jeżdzę bo nikt mnie onichnie zawiadamia.

    autor papillon

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  303 382  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O mnie

Jestem spokojną osobą w "pewnym wieku", liść na wietrze, dziś się kołyszę i płynę, jutro opadnę , nie zostanie śladu. Czasem nie mam odwagi powiedzieć o pewnych sprawach z otwartą przyłbicą. Więc zakamuflowana , tutaj się wypowiadam.

O moim bloogu

Pamiętnik zwykłej kobiety w "smudze cienia"

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 303382

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

RTV-AGD